OBYWATELSKIE WTORKI

Jeden z moich amatorskich rysunków „popełnianych” w weekendy, dość wyraźnie obrazował mój stosunek do tematu wszelkich wzorów udostępnianych w urzędach.

Dziś jeszcze dwa słowa tytułem uzupełnienia.

W wielu formularzach i deklaracjach, i to nie tylko tych ustalanych w uchwałach rady gminy, ale także we wzorach opracowywanych przez urzędników na użytek konkretnego postępowania, wciąż jeszcze pojawiają się zapisy dotyczące odpowiedzialności karnej za podanie nieprawdziwych danych.

Zwykle brzmią mniej więcej tak;

„Świadomy odpowiedzialności karnej wynikającej z art.233 §1 k.k. za podanie nieprawdy oświadczam, że …”

ewentualnie;

„Uprzedzony o odpowiedzialności karnej wynikającej z art.233 §1 k.k. za zeznanie nieprawdy oświadczam, że …”

albo;

Zapoznany z treścią art.233 §1 k.k. podaję …”

Wersji jest jeszcze wiele, każda jednak nakłada na składającego oświadczenie rygor odpowiedzialności karnej.

Na pewno i Ty spotkałeś się z nimi nie raz.

Wiedz, że wymaganie od Ciebie podpisania takiej klauzuli  nie ma podstaw prawnych.

Warunkiem odpowiedzialności z art.233 k.k. jest by przepis ustawy, na podstawie której jest prowadzone postępowanie przewidywał możliwość odebrania oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej.

Nie można więc takiej klauzuli wprowadzać dowolnie we wzory udostępniane obywatelom na użytek prowadzenia konkretnej sprawy.

W kodeksie postępowania administracyjnego ustawodawca przewidział tylko jeden przypadek składania oświadczeń pod rygorem odpowiedzialności karnej.

Są to oświadczenia składane przez stronę, co do faktu lub stanu prawnego, który nie wymaga potwierdzenia urzędowym zaświadczeniem.

Takie oświadczenie może być jednak od ciebie odebrane wyłącznie na Twój wniosek i korzysta z domniemania prawdziwości, więc to zupełnie inna, od opisanej wyżej sprawa.

Sytuacja, w której inna ustawa przewiduje taki rygor zdarza się naprawdę wyjątkowo i dotyczy zwykle procedur uzyskania różnego rodzaju  zezwoleń, nie zaś typowych spraw „urzędowych”.

I po wyborach…

Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła wczoraj oficjalne zbiorcze wyniki wyborów do rad gmin na terenie kraju. Obwieszczenie można znaleźć na jej stronie internetowej.

Wreszcie.

Dla nowo wybranych radnych zbliża się czas na rozpoczęcie pracy.

Przed nimi pierwsza sesja nowo wybranej rady – sesja inauguracyjna.

Zwoła ją komisarz wyborczy na dzień przypadający w ciągu 7 dni po ogłoszeniu zbiorczych wyników wyborów do rad na obszarze kraju.

(W poprzedniej kadencji robił to dotychczasowy przewodniczący poprzedniej rady. Obecnie, kompetencje te zostały mu przez ustawodawcę odebrane.)

Poprowadzi ją, do czasu wyboru przewodniczącego, najstarszy wiekiem radny obecny na sesji.

Radni biorący udział w sesji złożą ślubowanie o treści;

„Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców”,

ewentualnie dodając „Tak mi dopomóż Bóg”

oraz otrzymają stosowne zaświadczenia o wyborze.

Złożenie ślubowania o wyżej przytoczonej treści jest warunkiem rozpoczęcia wykonywania mandatu.

Następnie radni wybiorą spośród siebie przewodniczącego i ewentualnie jego zastępców.

Stanie się to w głosowaniu tajnym – bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowego składu rady.

Zwykle pierwsze sesje z uwagi na swój uroczysty charakter na tym się kończą, choć nie ma przeszkód by już na pierwszej sesji, radni podjęli niecierpiącą zwłoki decyzję związaną z funkcjonowaniem gminy.

Sprawy te będą za to przedmiotem kolejnych sesji i cała samorządowa machina znów zostanie wprawiona w ruch na kolejne cztery lata.

Oby był to czas samych trafnych decyzji, czego życzę wszystkim nowo wybranym radnym, do wszystkich 2477 rad gmin, w nowej kadencji.

URZĘDNICZE PIĄTKI

IMG_20141120_103601

Na podstawie przepisów o systemie oświaty gminy udzielają ze swoich budżetów dotacji dla niepublicznych przedszkoli i szkól oraz placówek publicznych, ale prowadzonych przez osoby fizyczne i prawne, będące jednostkami spoza sektora finansów publicznych.

Tryb udzielania i rozliczania tych dotacji ustala rada gminy.

Z uwagi na nowelizację ustawy o systemie oświaty dokonaną w czerwcu ubiegłego roku, zmieniająca m.in. niektóre zasady naliczania dotacji, gminy obecnie podejmują nowe uchwały lub aktualizują zapisy dotychczasowych.

W uchwale dotyczącej tych kwestii rada gminy musi uwzględnić w szczególności podstawę obliczania dotacji, zakres danych, które powinny być zawarte we wniosku o udzielenie dotacji i w rozliczeniu jej wykorzystania, oraz termin i sposób rozliczenia dotacji. Tyle ustawa…

Przygotowując nowe uchwały warto natomiast zwrócić uwagę na następujące, powtarzające się zastrzeżenia organów nadzoru, w szczególności regionalnych izb obrachunkowych,  w stosunku do uchwał podejmowanych w tych sprawach;

1. Obowiązkiem organu jest ustalenie w uchwale konkretnej podstawy obliczenia dotacji.

 W przypadkach, w których ustawodawca określił w przepisach jedynie dolną granicę podstawy obliczenia dotacji, to rada gminy powinna określić konkretną podstawę w ujęciu procentowym do ustalonych w budżecie wydatków bieżących.  Nie wystarczy więc powtórzyć zapisów ustawowych, że dotacja będzie przyznana w wysokości ‚”nie niższej niż…”

Brak sprecyzowania tej podstawy może więc być przyczyną unieważnienia tych zapisów uchwały.

2. Uchwały powinny uwzględniać  przepisy nowelizacji, zgodnie z którymi  opłaty za korzystanie z wychowania przedszkolnego oraz za wyżywienie stanowiące dochody budżetu gminy, pomniejszają wydatki  stanowiące odniesienie, o którym mowa w pkt.1

3. Uchwały nie powinny zawierać szczegółowych opisów procedur związanych z czynnościami kontrolnymi.

Właściwym organem do określenia tych ściśle „technicznych” spraw dotyczących kontroli jest organ wykonawczy gminy, a zatem wójt, burmistrz lub prezydent miasta.

Tymczasem właśnie w uchwałach często dokonuje się tego typu ustaleń, przykładowo: dotyczących treści upoważnień do kontroli, czynności poprzedzających rozpoczęcie kontroli a nawet zapisów dotyczących treści protokołu pokontrolnego oraz możliwości wniesienia do niego zastrzeżeń.

4. Zapisy uchwał nie powinny wydłużać ustawowych terminów przekazania dotacji.

W przypadkach, w których ustawodawca określa w jakim terminie ma być przekazana dotacja – (do ostatniego dnia każdego miesiąca, a część za grudzień do 15 grudnia) – terminy te są najpóźniejszą datą przekazania dotacji.

Tymczasem niektóre gminy w swych uchwałach ustalają, że dotacje będą przekazywane do dnia 25 czy 20  każdego miesiąca, co pozbawia podmiot prowadzący placówkę prawa otrzymania części dotacji za grudzień na czas. Takie zapisy też na pewno, nie ujdą uwadze RIO.

Przede wszystkim jednak:

5. Brak podstaw do określania w uchwale w jakich przypadkach, dotacja zostanie podmiotom uprawnionym ‚wstrzymana”, albo ‚cofnięta”.

Takiej instytucji nie przewiduje ani ustawa o finansach publicznych, ani ustawa o systemie oświaty.

 

OBYWATELSKIE WTORKI

Początkowo nie dzieje się nic, co mogłoby Cię zaniepokoić.

Dostajesz decyzję zmieniającą lub uchylającą przyznany Ci poprzednio status.

Czytasz pobieżnie, bo język urzędowy niezbyt zrozumiały i trochę drażni, a potem  decyzja ląduje na dnie szuflady przeznaczonej na rodzinne archiwum rzeczy zupełnie nieprzydatnych, albo jeszcze gorzej -   w kominku.

„Najważniejsze – myślisz – że decyzja nie nakłada żadnego obowiązku” i nie decydujesz się na złożenie odwołania, bo pozornie, to czy uchylono decyzję sprzed paru lat o uznaniu Cię za osobę bezrobotną, lub decyzję przyznającą Ci zasiłek z pomocy społecznej, albo inne świadczenie, o którym już dawno zdążyłeś zapomnieć, nic nie zmieni.

To błąd!

To tylko kwestia czasu, kiedy znów otrzymasz decyzję od tego samego organu, tym razem nakazującą Ci zwrot nienależnie pobranego świadczenia, przyznanego na podstawie kiedyś wydanej, a właśnie uchylonej decyzji.

Ta decyzja nałoży obowiązek zwrotu wszystkich świadczeń, które pobrałeś w zakwestionowanym przez organ okresie i ta, oczywiście wzbudzi Twój niepokój, ale na skuteczne odwołanie zwykle będzie już za późno, a przynajmniej będzie ono znacznie utrudnione.

Dlaczego?

Ponieważ wszystkie kolejne instancje zwrócą Ci uwagę, że przecież nie odwoływałeś się od poprzedniej decyzji, uchylającej podstawę przyznanych Ci świadczeń, więc zaakceptowałeś ją, a obecna decyzja jest tylko tego konsekwencją.

Argumenty, że zasiłek Ci się należał, spełniałeś przesłanki do uznania cię za osobę bezrobotną czy do otrzymywania renty, będą w tym postępowaniu spóźnione – wszystkie powinny być ujęte w odwołaniu od poprzedniej decyzji, która pozornie nie była szczególnie niekorzystna.

Dlatego zawsze wyjaśniaj, jakie konsekwencje będzie miała dla Ciebie każda otrzymana decyzja.

Jeśli jej nie rozumiesz, napisz to w odwołaniu. Każde rozstrzygnięcie organu administracyjnego powinno być jasne i zrozumiałe dla adresata i zawierać uzasadnienie, które w sposób wyczerpujący wskaże, na jakich faktach i przepisach oparł się organ je wydający.

Pamiętaj też, by nie składać zamiast odwołania od decyzji o zwrocie nienależnie pobranych świadczeń, wniosku o ich umorzenie lub rozłożenie na raty. Na to przyjdzie jeszcze czas, gdyby Twoje odwołanie nie zostało uwzględnione.

 

O co chodzi z tymi wyborami…

Stare powiedzenie mówi … „to, że nie interesujesz się polityką, nie znaczy, że ona nie zainteresuje się tobą”. (Podobno Peryklesa, ale powtarzane co rusz przez innych mówców i polityków, a przez to im przypisywane). Zawsze więc lepiej,  gdy wiesz, jakie są zasady wyboru radnych w Twojej gminie.

Tym bardziej, że po raz pierwszy nadchodzące wybory samorządowe odbędą się na nowych zasadach.

W poprzednich wyborach do rad gmin, mieliśmy do czynienia z okręgami wielomandatowymi. W systemie tym mandaty były dzielone pomiędzy listy kandydatów w zależności od liczby ważnych głosów oddanych na listy. Oznaczało to, że oddając swój głos na konkretnego kandydata, głosowałeś też niejako „przy okazji” na listę komitetu wyborczego, na której był umieszczony.

Nigdy nie miałeś gwarancji, że kandydat, który zdobędzie największą liczbę głosów zostanie wybrany. Wystarczyło, że lista jego komitetu wyborczego w danym okręgu nie przekroczyła progu do objęcia mandatu, a wybrany był kandydat z innej listy. Ten, który co prawda sam zdobył głosów mniej, ale wygrał, bo  inne osoby z jego listy również „zapracowały” na sukces całego komitetu wyborczego, uzyskując podobne do niego poparcie, ale  łącznie większe niż Twój kandydat.

Im więcej głosów zdobyła lista, tym więcej kandydatów z niej zostawało radnymi. Wszyscy z listy pracowali więc na sukces swoich kolegów.

Obecnie mamy okręgi jednomandatowe. Nasze miasta i gminy zostały podzielone w drodze uchwał organów stanowiących, na większą ilość mniejszych powierzchniowo okręgów. Ilość ta musiała odpowiadać ilości radnych zasiadających w radzie. Przypomnę, że liczba radnych jest uzależniona od wielkości gminy i wynosi:

 - 15 w gminach do 20.000 mieszkańców,

 - 21 w gminach do 50.000 mieszkańców,

 - 23 w gminach do 100.000 mieszkańców,

 - 25 w gminach do 200.000 mieszkańców oraz po trzech na każde dalsze rozpoczęte 100.000 mieszkańców, nie więcej jednak niż 45.

W każdej gminie uchwalono tyle okręgów jednomandatowych, ilu radnych zasiada w radzie. Okręgów jest więc co najmniej 15 – nawet w najmniejszej gminie o powierzchni kilku czy kilkunastu kilometrów i paru tysiącach mieszkańców. A są i takie!

W każdym z okręgów wyborczych komitety wyborcze wskazują tylko jednego, najsilniejszego kandydata w danym okręgu. Do rady gminy wejdzie  ten kandydat, który zdobędzie największą liczbę głosów w danym okręgu.

Obecnie więc kandydaci z jednego komitetu wyborczego nie konkurują już mówiąc kolokwialnie, ze sobą, w danym okręgu, a jedynie z kandydatami z innych komitetów wyborczych. Jeden komitet może przy tym wytypować kandydatów do wszystkich okręgów lub tylko do wybranych. Jeżeli kandydat startuje z własnego komitetu, założonego tylko do tego celu, zgłasza się tylko w jednym, swoim okręgu.

Nowe zasady wyborów sprawiają, że większą szansę na zostanie radnym ma konkretny, zaangażowany w sprawy swojej miejscowości człowiek, bez względu na to z jakiego komitetu został zgłoszony.

Tym bardziej, że w przypadku najmniejszych gmin, wszystkich swoich wyborców, z własnego niewielkiego okręgu kandydat będzie pewnie znał osobiście. Łatwiej mu będzie poznać ich potrzeby, „powalczyć” o nie, a nawet rozliczyć się z efektów :)

Nowe zasady dotyczą wyłącznie wyborów do rad gmin  (z wyłączeniem miast na prawach powiatu). Wybory do rady powiatu i sejmiku województwa przeprowadzane są na starych zasadach.