Sierpień 2016

Opłaty adiacenckie – gra na czas…

Jeśli jesteś właścicielem nieruchomości, której wartość wzrosła z uwagi na dokonanie podziału (1) albo wybudowanie infrastruktury technicznej (2) przez gminę ( lub z jej udziałem),  „zyskiem” tym podzielisz się z gminą.

Wójt ( burmistrz czy prezydent) wyda decyzję ustalając w niej wysokość należnej gminie opłaty adiacenckiej.

Opłatę ustala się jako procent od różnicy między dotychczasową wartością nieruchomości ( przed ww. zdarzeniami), a jej wartością zwiększoną (po podziale albo zainwestowaniu przez gminę). Stawki procentowe ustala rada gminy, przy czym nie mogą one przekroczyć stawek maksymalnych wskazanych w ustawie.

Same decyzje i najczęstsze błędy popełniane przy jej wydaniu, to temat na odrębny  wpis. Dziś chciałabym ci zwrócić uwagę, na pewien szczegół, o którym nie wszyscy wiedzą.

Na decyzję nakładającą na właściciela obowiązek uiszczenia opłaty adiacenckiej organ wykonawczy gminy ma ściśle określony ustawą czas. Po jego upływie nie będziesz musiał już opłaty uiszczać, bo upływ terminu stanie się skutecznym zarzutem każdego odwołania. Organ traci wówczas uprawnienie do nałożenia opłaty na właściciela.

Ciekawe jest to, że czas ten jest inny w zależności od tego, którego z wymienionych wyżej zdarzeń dotyczy decyzja ( podziału (1), czy inwestycji gminnych (2))

W przypadku opisanym w punkcie 1, a zatem, jeśli do zwiększenia wartości nieruchomości dojdzie z uwagi na podział nieruchomości ustalenie opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie 3 lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne.

W przypadku opisanym w punkcie 2, a zatem, jeśli do zwiększenia wartości nieruchomości dojdzie z uwagi na stworzenie przez gminę warunków do podłączenia nieruchomości do  urządzeń infrastruktury technicznej albo do korzystania z wybudowanej drogi, wydanie decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie do 3 lat od stworzenia tych warunków.

Spytasz, o jakiej różnicy piszę skoro i w jednym i w drugim przypadku okres jest ten sam  – 3 letni?

Zauważ, że upływ trzyletniego terminu, o którym mowa w pierwszym przypadku dotyczy ustalenia opłaty adiacenckiej, w drugim wydania decyzji.

(1) Ustalenie opłaty ma miejsce, gdy w obiegu prawnym istnieje decyzja ostateczna. Decyzję należy więc wydać, doręczyć stronie i odczekać na upływ terminu do złożenia odwołania, ewentualnie na rozstrzygnięcie organu II instancji. Wtedy dopiero opłata jest „ustalona”. W przypadku, gdy organ II instancji uchyli decyzję, gra rozpoczyna się od nowa, a termin biegnie. Jeżeli któregokolwiek z tych elementów organ nie zdąży zrobić przed upływem 3 letniego ustawowego terminu, decyzja upadnie, gdy ją zaskarżysz.

(2) W drugim przypadku w ciągu 3 lat wystarczy decyzję wydać. Nie musi ona stać się w tym czasie ostateczna. Wydanie decyzji to opatrzenie jej projektu podpisem organu lub osoby upoważnionej. Późniejsze ewentualne postępowanie przed organem II instancji, a nawet doręczenie decyzji, może już nastąpić po upływie ustawowego 3 letniego terminu. I tak decyzja będzie skuteczna, jeśli tylko nie zostanie wyeliminowana z obrotu (uchylona) z innych przyczyn.

Po co ustawodawcy takie rozróżnienie, nie pytaj. Nie wiem. Moim zdaniem nie jest niczym uzasadnione i nadal budzi kontrowersje.  Ale istnieje i od zmiany ustawy we wrześniu 2004 roku daje w praktyce organowi więcej czasu na nałożenie opłaty opisanej w punkcie drugim.