Na dodatek … problem

czyli czy wliczać do dochodu przy ustalaniu uprawnień do dodatku mieszkaniowego dodatek pielęgnacyjny.

Aby uzyskać uprawnienie do dodatku mieszkaniowego średni miesięczny dochód na jednego członka gospodarstwa domowego nie może przekraczać ustalonych w ustawie progów. Dlatego przy ustalaniu uprawnień kluczowe jest prawidłowe ustalanie dochodu wnioskodawcy.

Ustawa o dodatkach mieszkaniowych zawiera własną definicję dochodu oraz katalog świadczeń, których do niego się nie wlicza. Jest to katalog zamknięty, w którym znalazły się różne świadczenia o charakterze socjalnym, otrzymywane przez osoby niezamożne, w tym m.in „zasiłki pielęgnacyjne”.

W katalogu tym brak jest jednak odrębnie wskazanego „dodatku pielęgnacyjnego” i był to główny argument organów przyznających dodatki mieszkaniowe, które w praktyce za każdym razem wliczały dodatki pielęgnacyjne do dochodu wnioskodawcy.

Nie pomagało stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, który definitywnie opowiadał się za niewliczaniem dodatku do dochodu.

Wydawało się, że kwestię tę definitywnie rozwiąże podjęta w składzie 7 sędziów uchwała NSA z dnia 10 grudnia 2009 roku w sprawie I OPS 8/09, w której Sąd orzekł wprost, że dodatku pielęgnacyjnego nie wlicza się do dochodu.

Tymczasem w  praktyce nic się w tym zakresie nie zmieniło – osoby składające wnioski w urzędach miast i gmin, nadal otrzymują informację, że dodatek pielęgnacyjny podwyższy ich dochód obliczony do celów ustalenia wnioskowanych uprawnień.

Organy powołują się przy tym na stanowisko  wyrażone w odpowiedzi z  24 stycznia 2013 r.,   wydanej z upoważnienia Ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej (na interpelację nr 12127) w sprawie wliczania dodatku pielęgnacyjnego do dochodu przy składaniu wniosków o przyznanie dodatku mieszkaniowego.  Wynika z niej, że brak środków w budżecie, na pokrycie kwot związanych ze zwrotem gminom zwiększonych wydatków z tego tytułu, był przyczyną negatywnego zaopiniowania zmian w ustawie, które przewidywały zawarcie w katalogu świadczeń niewliczanych do dochodu także dodatku pielęgnacyjnego, a także, że projekt uwzględniający te zmiany odrzucił też Sejm, stąd dodatek nadal należy wliczać  do dochodu.

Pojawia się pytanie, co ze wspomnianą wyżej Uchwałą?

Oczywiste jest przecież, że kolejne rozstrzygnięcia sądów administracyjnych będą z nią zgodne, a organ odmawiając dodatku, z uwagi na zbyt wysoki  dochód obliczony sprzecznie z  treścią uchwały, narazi się na dodatkowe koszty w przypadku  odwołania i ewentualnego zaskarżenia decyzji ostatecznej do sądu administracyjnego.

Jaka jest szansa na  to, że skład sądu w kolejnej analogicznej sprawie nie uzna racjonalnego i logicznego stanowiska ujętego w Uchwale i przedstawi sprawę do rozpoznania ponownie odpowiedniemu składowi NSA, na co zdają się liczyć autorzy odpowiedzi na interpelację?

Według mnie marna. Dużo większa na to, że nieświadomy wnioskodawca nie odwoła się od decyzji odmawiającej dodatku, w uzasadnieniu której pewnie przeczyta, że to jedyne prawnie dopuszczalne rozstrzygnięcie. Nie znając treści Uchwały nie nabierze wątpliwości.

A wszystko w zgodzie z zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji. Wszystko?

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: