Opłaty adiacenckie – gra na czas…

Jeśli jesteś właścicielem nieruchomości, której wartość wzrosła z uwagi na dokonanie podziału (1) albo wybudowanie infrastruktury technicznej (2) przez gminę ( lub z jej udziałem),  „zyskiem” tym podzielisz się z gminą.

Wójt ( burmistrz czy prezydent) wyda decyzję ustalając w niej wysokość należnej gminie opłaty adiacenckiej.

Opłatę ustala się jako procent od różnicy między dotychczasową wartością nieruchomości ( przed ww. zdarzeniami), a jej wartością zwiększoną (po podziale albo zainwestowaniu przez gminę). Stawki procentowe ustala rada gminy, przy czym nie mogą one przekroczyć stawek maksymalnych wskazanych w ustawie.

Same decyzje i najczęstsze błędy popełniane przy jej wydaniu, to temat na odrębny  wpis. Dziś chciałabym ci zwrócić uwagę, na pewien szczegół, o którym nie wszyscy wiedzą.

Na decyzję nakładającą na właściciela obowiązek uiszczenia opłaty adiacenckiej organ wykonawczy gminy ma ściśle określony ustawą czas. Po jego upływie nie będziesz musiał już opłaty uiszczać, bo upływ terminu stanie się skutecznym zarzutem każdego odwołania. Organ traci wówczas uprawnienie do nałożenia opłaty na właściciela.

Ciekawe jest to, że czas ten jest inny w zależności od tego, którego z wymienionych wyżej zdarzeń dotyczy decyzja ( podziału (1), czy inwestycji gminnych (2))

W przypadku opisanym w punkcie 1, a zatem, jeśli do zwiększenia wartości nieruchomości dojdzie z uwagi na podział nieruchomości ustalenie opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie 3 lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne.

W przypadku opisanym w punkcie 2, a zatem, jeśli do zwiększenia wartości nieruchomości dojdzie z uwagi na stworzenie przez gminę warunków do podłączenia nieruchomości do  urządzeń infrastruktury technicznej albo do korzystania z wybudowanej drogi, wydanie decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie do 3 lat od stworzenia tych warunków.

Spytasz, o jakiej różnicy piszę skoro i w jednym i w drugim przypadku okres jest ten sam  – 3 letni?

Zauważ, że upływ trzyletniego terminu, o którym mowa w pierwszym przypadku dotyczy ustalenia opłaty adiacenckiej, w drugim wydania decyzji.

(1) Ustalenie opłaty ma miejsce, gdy w obiegu prawnym istnieje decyzja ostateczna. Decyzję należy więc wydać, doręczyć stronie i odczekać na upływ terminu do złożenia odwołania, ewentualnie na rozstrzygnięcie organu II instancji. Wtedy dopiero opłata jest „ustalona”. W przypadku, gdy organ II instancji uchyli decyzję, gra rozpoczyna się od nowa, a termin biegnie. Jeżeli któregokolwiek z tych elementów organ nie zdąży zrobić przed upływem 3 letniego ustawowego terminu, decyzja upadnie, gdy ją zaskarżysz.

(2) W drugim przypadku w ciągu 3 lat wystarczy decyzję wydać. Nie musi ona stać się w tym czasie ostateczna. Wydanie decyzji to opatrzenie jej projektu podpisem organu lub osoby upoważnionej. Późniejsze ewentualne postępowanie przed organem II instancji, a nawet doręczenie decyzji, może już nastąpić po upływie ustawowego 3 letniego terminu. I tak decyzja będzie skuteczna, jeśli tylko nie zostanie wyeliminowana z obrotu (uchylona) z innych przyczyn.

Po co ustawodawcy takie rozróżnienie, nie pytaj. Nie wiem. Moim zdaniem nie jest niczym uzasadnione i nadal budzi kontrowersje.  Ale istnieje i od zmiany ustawy we wrześniu 2004 roku daje w praktyce organowi więcej czasu na nałożenie opłaty opisanej w punkcie drugim.

{ 5 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Rafał Sierpień 31, 2016 o 01:58

cyt. „Wydanie decyzji to opatrzenie jej projektu podpisem organu lub osoby upoważnionej. Późniejsze ewentualne postępowanie przed organem II instancji, a nawet doręczenie decyzji, może już nastąpić po upływie ustawowego 3 letniego terminu. I tak decyzja będzie skuteczna, jeśli tylko nie zostanie wyeliminowana z obrotu (uchylona) z innych przyczyn.”
Czyli można decyzję wydać, nie doręczyć, wsadzić do głębokiej szuflady, odczekać i petent nic nie będzie mógł zrobić. Czy taki tryb jest zgodny z Konstytucją?

Odpowiedz

Iwona Kowalska Sierpień 31, 2016 o 14:31

Nie można, bo dopóki decyzja nie zostanie skutecznie doręczona stronie, nie wchodzi do obrotu prawnego i nie wiąże strony, a zatem nie może być źródłem żadnych obowiązków. Dotyczy to jedynie decyzji, która została wydana, skutecznie doręczona i dodatkowo jest prawidłowa ( nie została uchylona z innych przyczyn). Tylko w takim wypadku, strona nie może skutecznie podnieść zarzutu upływu 3 letniego terminu, jeśli organ zdążył w tym czasie decyzję wydać.
Rozumiem doskonale Pana emocje, ponieważ dla mnie również skuteczne doręczenie decyzji jest najważniejszym punktem każdego postępowania administracyjnego i według mnie również ten moment (doręczenia) powinien być brany pod uwagę przy liczeniu wszelkich terminów.
Cóż, kiedy Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 16 września 2014 roku stwierdził, że wydania decyzji nie można utożsamiać z jej doręczeniem i skoro ustawodawca ustanowił w art. 145 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami termin na wydanie decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej, to brak jest podstaw, by terminem tym obejmować także jej doręczenie. NSA podkreślił, że odmienna interpretacja powodowałaby nieuprawnione skrócenie 3-letniego okresu na wydanie decyzji dla organu, który musiałby „odliczyć” od tego okresu pewien czas na doręczenie decyzji. W poprzedniej uchwale dotyczącej tej tematyki z dnia 27 lipca 2009 r. I OPS 4/09 NSA co prawda nie odniósł się do kwestii doręczenia, ale potwierdził, że termin z art.145 ust.2 ustawy o gospodarce nieruchomościami dotyczy rozstrzygnięcia organu I instancji. W praktyce organy II instancji utrzymują więc decyzje wydane przed upływem tego terminu, jeżeli w pozostałym zakresie są prawidłowe.

Odpowiedz

Mikołaj Wrzesień 6, 2016 o 13:45

Dzień dobry,
czy dobrze rozumiem. Posiadając nieruchomość, której wartość wzrosła np. poprzez doprowadzenie infrastruktury technicznej np. w postaci kanalizacji to przy sprzedaży muszę oddać część dla gminy, czy może od razu po wzroście wartości nieruchomości?

Co w przypadku jeżeli nie posiadam środków finansowych, a nieruchomość jest moim jedynym majątkiem?

Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Iwona Kowalska Wrzesień 6, 2016 o 17:31

Witam na blogu! Panie Mikołaju, jedynym warunkiem do ustalenia opłaty adiacenckiej z tego tytułu jest wzrost wartości nieruchomości spowodowany budową urządzeń infrastruktury technicznej. (Sprzedaż jest warunkiem ustalenia innej opłaty – związanej ze wzrostem wartości nieruchomości w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą, ale to zupełnie odrębna opłata tzw. planistyczna)
Odnośnie drugiego Pana pytania – w przypadku nie uiszczenia opłaty adiacenckiej zostanie ona ściągnięta w drodze egzekucji, jak każda opłata. Jeżeli właściciel nie posiada środków finansowych, na jego wniosek opłata może być rozłożona na raty roczne płatne w okresie do 10 lat, zabezpieczone hipoteką na nieruchomości. Warunki rozłożenia na raty określa się w decyzji o ustaleniu opłaty, która stanowi podstawę wpisu hipoteki do księgi wieczystej.
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Mikołaj Wrzesień 7, 2016 o 08:11

Dziękuję za odpowiedź

Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: