Przekazanie nieruchomości gminie

Do lipca 2006 roku każdy właściciel mógł na podstawie wówczas obowiązujących przepisów zrzec się własności nieruchomości. Była to jednostronna czynność prawna. Właściciel udawał się do Notariusza, gdzie bez udziału przedstawicieli gminy, oświadczał, że zrzeka się swojej własności na jej rzecz.

Nieruchomość, której właściciel w ten sposób się zrzekł, stawała się automatycznie własnością gminy, na obszarze której była położona.

Gmina nie mogła jej nie przyjąć. Razem z prawem własności dostawała także wszystkie obciążenia związane z nieruchomością, w wysokości równej wartości tej nieruchomości z chwili nabycia.

Był to wyjątkowy stan, w którym nowym właścicielem niechcianych nieruchomości, gmina zostawała bez własnej woli.

Nie ma się więc co dziwić, że Miasta protestowały, a trzy z nich (Toruń, Jastrzębie Zdrój i Knurów) zrobiły to tak skutecznie, że Trybunał Konstytucyjny podzielając ich argumentację uznał, że przepis stanowiący podstawę zrzeczenia jest niezgody z Konstytucją i traci moc z dniem 15 lipca 2006 roku.

Obecnie, nie ma już możliwości zrzeczenia się własności nieruchomości na rzecz gminy bez jej zgody. Takie zrzeczenie dopuszczalne jest wyłącznie, gdy dokonuje go samorządowa osoba prawna na rzecz gminy, która ją ustanowiła. Osoba fizyczna takiego uprawnienia nie ma.

W zamian za to ustawodawca wprowadził tzw. przekazanie nieruchomości. Jest to umowa, co prawda nadal o charakterze nieodpłatnym, ale umowa, a zatem jak w przypadku każdej umowy, zgoda gminy jest warunkiem przekazania nieruchomości.

Od umowy darowizny umowa przekazania nieruchomości różni się m.in. tym, że jako zasadę wprowadza brak odpowiedzialności przekazującego za jej wady – zarówno fizyczne, jak i prawne. Strony mogą jednak postanowić inaczej i nie miejmy złudzeń, często zgoda gmina będzie uzależniona od tych dodatkowych ustaleń.

Gdy gmina nie skorzysta z zaproszenia do zawarcia umowy w ciągu 3 miesięcy od jego złożenia,  umowę przekazania nieruchomości może zawrzeć Skarb Państwa. Zaproszenie należy więc wysłać ponownie, tym razem do miejscowego Starosty, który reprezentuje Skarb Państwa.

Jeśli Wójt, Burmistrz, Prezydent uzna, że warto nabyć zaoferowaną nieruchomość, w tym ustawowym czasie powinien przedstawić Radzie Gminy (Miejskiej) odpowiednią uchwałę. Wyrażając zgodę na nabycie nieruchomości przez gminę w trybie przekazania Rada powinna mieć przy tym informacje o ustaleniach dotyczących zasad odpowiedzialności, o których wspominałam wyżej.

W przypadku, gdy nieruchomość znajduje się wyjątkowo na terenie kilku gmin, przekazujący ma wybór, do której gminy skierować zaproszenie. W przypadku finalizacji umowy, może wówczas pojawić się problem, o którym pisałam już kiedyś tutaj.

A jeśli zależy Ci na przekazaniu nieruchomości tylko w przypadku, gdy zawarcie umowy uwolni cię od odpowiedzialności za jej wady, a gmina z zaproszenia chce skorzystać, ale uzależni je od wprowadzenia w umowę innych uregulowań co do tej kwestii?  Jeśli tylko ma obsługę prawną bądź pewien, że uzależni 🙂

Cóż, zawsze możesz wycofać się z zamiaru przekazania swej nieruchomości gminie bez konsekwencji zmiany swej decyzji.

zmierzch

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Stanisław Październik 14, 2016 o 19:09

Bardzo interesujący artykuł w tej sprawie, ale nie wyczerpuje do końca tematu. Pokazuje sposób zbycia niechcianej nieruchomości drogą wyznaczoną aktualnymi przepisami prawa i będzie ono skuteczne, gdy druga strona – gmina lub starostwo- zgodzi się na jej przejęcie. A jeśli się nie zgodzi ? Co ma zrobić właściciel niechcianej nieruchomości ? Potrzebny następny artykuł na ten temat !

Odpowiedz

Stanisław 2 Październik 17, 2016 o 19:32

Pani artykuł zachęcił mnie do przygotowania dla gminy wniosku nieodpłatnego przekazania niechcianych nieruchomości, gdyż mimo wszechstronnych prób zbycia nieruchomości nie udało się tego dokonać . Odziedziczyłem bowiem 2 ha gospodarstwo, którego działki rolne zlokalizowane są w trzech miejscowościach tej samej gminy. W większości sąsiadami moich działek są członkowie rodziny ,którzy jednak wzbraniają się przed nabyciem nawet poprzez darowiznę. Podobnie z nabywcami obcymi-chcieli by kupić tylko działkę siedliskową , a przy moim warunku – wszystko tj. całe gospodarstwo albo nic- rezygnują z zakupu. Dlatego postanowiłem spróbować pozbycia się niechcianych nieruchomości rolnych drogą nieodpłatnego przekazania gminie. Miejscowe podatki są regulowane na bieżąco i na nieruchomościach tych nie ciążą żadne zobowiązania.
Czy można być optymistą i liczyć, że gmina (ostatecznie starostwo) przyjmie ode mnie niechciane nieruchomości rolne ? Jakie ewentualnie warunki może postawić przekazującemu ? Kto poniesie koszty zbycia?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: