Iwona Kowalska

radca prawny
W czym mogę Ci pomóc?

Iwona Kowalska

radca prawny

Radca prawny specjalizujący się w zagadnieniach dotyczących prawa samorządu terytorialnego. Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie. Członek Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych w Kielcach IX Kadencji. W latach 2010-2017 Członek Zarządu Stowarzyszenia Prawników Administracji Publicznej...
[Więcej >>>]

W czym mogę Ci pomóc?

Skarga na uchwałę rozpatrującą skargę?

Iwona Kowalska26 marca 2015Komentarze (0)

Dzisiejszy wpis jest wprost odpowiedzią na pytanie,  zadane mi przez Czytelnika bloga w komentarzu do poprzedniego postu, które dotyczyło możliwości zakwestionowania rozstrzygnięcia dotyczącego rozpatrzenia skargi.

Pytanie, jak pisałam świetne, bo rzeczywiście z jednej strony przepisy ustawy o samorządzie gminnym dają nam podstawę do zaskarżania do sądu wojewódzkiego uchwał,  które naruszają nasz interes prawny, a z  drugiej strony…. no właśnie:

W postępowaniu skargowym takiej możliwości  nie ma – jest to postępowanie uproszczone i kończy się tak naprawdę nie samą uchwałą, a zawiadomieniem skarżącego o tym, jak skargę rozstrzygnięto.

Oczywiście, żaden przepis nie wyklucza tego typu uchwał spod nadzoru wojewody, więc teoretycznie mogłaby ona zostać uznana za nieważną w tym trybie, ale w praktyce to  raczej niemożliwe. Wojewoda analizuje przecież uchwały pod kątem zgodności z prawem, a nie prawidłowości rozstrzygnięć merytorycznych, więc jeśli uchwała ma prawidłową podstawę prawną, należyte uzasadnienie i inne wymagane przez prawo elementy, organ nadzoru nie będzie analizował, czy jest zasadna, czy nie.

Podobnie w praktyce wygląda sprawa rozstrzygania innych skarg niż te na organ wykonawczy gminy np. skarg na pracowników urzędu. Tu także fakt, że skarżący nie jest usatysfakcjonowany rozstrzygnięciem, raczej nie pociągnie za sobą żadnych konsekwencji dla rozpatrującego skargę.

Oczywiście, zawiadomienie o sposobie rozstrzygnięcia skargi, może być podstawą do złożenia kolejnej skargi na rozpatrującego – w tym samym trybie, ale wtedy rozpoczynamy po prostu kolejne postępowanie skargowe co prawda przed innym organem, wciąż jednak uproszczone.

Czy ustawodawca w ten sposób zaniedbał interesy skarżącego?

Wydaje się, że nie, jeśli zwrócimy uwagę na to, co może być przedmiotem skargi.

Jeśli skarga dotyczy istotnych spraw z punktu widzenia postępowania administracyjnego i tak będzie rozpatrywana w innym trybie. Piałam już o tym tutaj.

W praktyce więc, w trybie uproszczonym będą rozpatrywane tylko skargi dotyczące zupełnie innych zagadnień.

Sytuację urzędnika, którego czynności według nas są błędne, możemy porównać, dla zobrazowania,  do sytuacji każdego innego pracownika, wykonującego swoje zawodowe czynności:

1. jeśli produkt jest wadliwy – w naszym przypadku np. wydana decyzja jest błędna – skupiamy się na produkcie, składając reklamację. W naszym wypadku będzie to odwołanie od decyzji.  Nawet jeśli się pomylimy i złożymy w tej sprawie skargę, organ będzie musiał jej treść uwzględnić w postępowaniu.

2. jeśli to postępowanie samego pracownika jest naganne lub mamy zastrzeżenia do sposobu obsługi, jego wiedzy lub umiejętności  skarżymy się do jego przełożonego. W naszym przypadku właśnie składamy skargę.

W sytuacji, gdy przedsiębiorca nie uzna reklamacji, zawsze mamy prawo iść ze swoimi roszczeniami do Sądu. W naszym przypadku mamy prawo zaskarżyć decyzje ostateczną do sądu administracyjnego.

W sytuacji gdy przełożony  nie uzna naszych uwag odnośnie jakości obsługi czy zachowania swojego pracownika, jaki mamy dalej na to wpływ? Żaden. A co możemy zrobić? Tylko składać kolejne skargi aż do ścisłego kierownictwa przedsiębiorcy. W naszym przypadku skarżyć z kolei działalność rozpatrującego skargę.

Czy taka procedura jest wystarczająca?

Myślę, że tak. Trzeba przecież pamiętać, że składając skargę nie dążymy w istocie do załatwienia naszej sprawy – w tym celu mamy inne instrumenty prawne. Chcemy tylko, jak sama nazwa wskazuje, poskarżyć się, upublicznić czyjeś, w naszym odczuciu, naganne zachowanie.

Nawet więc, gdyby skarga została uznana za zasadną, to takie rozstrzygnięcie nie ma bezpośredniego przełożenia na sprawę, którą chcieliśmy załatwić.  A przecież w gruncie rzeczy każdemu o to chodzi, nie o samą satysfakcję, że ktoś dostanie reprymendę.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 882 736 709e-mail: iwonakowalska@kancelariaprawna.kkm.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Radców Prawnych KOCAŃDA KOWALSKA MAREK I PARTNERZY Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Radców Prawnych KOCAŃDA KOWALSKA MAREK I PARTNERZY z siedzibą w Kielcach.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem iwonakowalska@kancelariaprawna.kkm.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: