Iwona Kowalska

radca prawny
W czym mogę Ci pomóc?

Iwona Kowalska

radca prawny

Radca prawny specjalizujący się w zagadnieniach dotyczących prawa samorządu terytorialnego. Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie. Członek Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych w Kielcach IX Kadencji. W latach 2010-2017 Członek Zarządu Stowarzyszenia Prawników Administracji Publicznej...
[Więcej >>>]

W czym mogę Ci pomóc?

Jestem.

Przysięgam Wam, że  płynie  czas – przekonywał już wieki temu Stachura, więc nie powinno mnie to za każdym razem aż tak zaskakiwać 🙂

Na moje usprawiedliwienie  – jedynie fakt, że za nami szczególny okres  – Święta i przełom roku.

Okres kumulacji przyjemności i tego rodzaju trwonienia czasu, który jest w rzeczywistości najlepszym jego wykorzystywaniem. Długich godzin spędzanych bezkarnie na spotkaniach z przyjaciółmi, byciu z rodziną czy oglądaniu po raz setny filmów Nolana.

Z drugiej strony to też okres kumulacji obowiązków zawodowych, w którym rozprawa goni rozprawę, bo sądy pod koniec roku toczą nierówną walkę ze… statystykami. (Jak to wygląda ze strony sędziów można przeczytać tutaj i tutaj).

Zatem miejcie mnie za usprawiedliwioną.

A dziś o dłużnikach alimentacyjnych, a konkretnie o tym, że w wyniku decyzji wójta, (burmistrza, prezydenta miasta) dłużnik alimentacyjny uchylający się od wypełniania swoich zobowiązań alimentacyjnych może zostać pozbawiony czasowo prawa jazdy.

Decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy wydaje co prawda starosta, ale jest to tak zwana decyzja związana, tzn. jej treść i sam fakt wydania zależy wyłącznie od wniosku wójta (burmistrza, prezydenta miasta).

Starosta wydając decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy nie dokonuje żadnej oceny postępowania dłużnika i nie rozpatruje sprawy merytorycznie – opiera się na otrzymanym wniosku i dołączonej do niego ostatecznej decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) o uznaniu dłużnika alimentacyjnego za uchylającego się od zobowiązań alimentacyjnych.

Jak widzisz to ta pierwsza decyzja jest więc w sprawie kluczowa. Kończy ona postępowanie prowadzone przeciwko dłużnikowi, który utrudnia egzekucję i nie współpracuje z organem administracji przy jej prowadzeniu: uniemożliwia przeprowadzenie wywiadu środowiskowego przez pracownika organu lub złożenie oświadczenia majątkowego, odmawia podjęcia zaproponowanej pracy lub w ogóle rejestracji w Powiatowym Urzędzie Pracy, a jednocześnie w ostatnich 6 miesiącach nie płacił nawet połowy wymagalnych zobowiązań.

Jeżeli w sprawie nie wystąpiły te przesłanki, to decyzję wójta (burmistrza, prezydenta miasta) należy skarżyć. Zaniedbanie tego sprawi, że stanie się ona ostateczna i późniejsze zaskarżenie decyzji starosty o zatrzymaniu prawa jazdy  nic już nie da.

Zatrzymanie prawa jazdy dłużnikowi alimentacyjnemu wciąż budzi wiele kontrowersji. Przeciwnicy tego rozwiązania twierdzą, że pozbawienie dłużnika uprawnień utrudni mu szukanie lub wykonywanie pracy i w efekcie może zwiększyć zadłużenie. Zwolennicy uważają, że to rozwiązanie ostateczne – stosowane tylko w stosunku do zatwardziałych, bo nie wykazujących żadnej aktywności dłużników i w tym zakresie usprawiedliwione. Ten ostatni argument podzielił Trybunał Konstytucyjny, dlatego zarzutem odwołania od decyzji wójta nie można uczynić negatywnych konsekwencji utraty prawa jazdy, a jedynie ewentualny brak opisanych wyżej przesłanek do uznania dłużnika za uchylającego się  od swoich zobowiązań.

Jeżeli jesteś osobą uprawnioną do alimentów, nie możesz samodzielnie złożyć wniosku o zatrzymanie prawa jazdy do właściwego starosty. W przypadku bezskuteczności egzekucji osoba uprawniona do alimentów powinna zwrócić się z wnioskiem o interwencję do „swojego” organu gminy, a więc właściwego z uwagi na swoje miejsce zamieszkania wójta, (burmistrza, prezydenta miasta). Jeżeli ten organ jest też właściwy dla dłużnika, podejmie działania, jeśli nie – to on już wystąpi z wnioskiem do właściwego dla dłużnika wójta, by ustalił sytuacje dochodową dłużnika, przyczynę bezskuteczności egzekucji, a w uzasadnionych przypadkach podjął postępowanie w sprawie uznania dłużnika za uchylającego się od zobowiązań alimentacyjnych.

Ponownie sprawdza się więc tu zasada, że pomocy szukamy najpierw we własnej gminie.

Zasiedzenie nieruchomości gminnej

Iwona Kowalska04 grudnia 201476 komentarzy

Na pewno wiesz, że długoletnie samoistne posiadanie nieruchomości może prowadzić do jej nabycia w drodze zasiedzenia.

W niektórych rejonach kraju takie postępowania to już rzadkość, ponieważ własność gruntów jest w większości dawno uregulowana prawnie, ale w niektórych, to wciąż ogromny problem, a sprawy o nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie to ciągle najpopularniejsze postępowania nieprocesowe.

Zasiedzenie nieruchomości gminnej

Jeżeli i Ty zamierzasz złożyć wniosek o nabycie nieruchomości w drodze zasiedzenia musisz pamiętać o tym, że zasiedzenie nieruchomości, której właścicielem od lat formalnie jest Gmina lub Skarb Państwa, różni się od zasiedzenia nieruchomości stanowiącej własność osób fizycznych.

Wszystko przez to, że do 30 września 1990 roku przepisy nie dawały możliwości nabycia przez zasiedzenie nieruchomości stanowiących własność państwową.

Czytaj dalej >>>

Gdy pracownik wygrywa wybory

Iwona Kowalska03 grudnia 20145 komentarzy

Mandatu radnego gminy  nie można łączyć z zatrudnieniem;

 – w urzędzie gminy, w której radny uzyskał mandat – bez względu na zajmowane przez wybranego pracownika dotychczas stanowisko,

 – a także w jednostce organizacyjnej tej gminy – jeśli wybrany pracownik dotychczas zajmował stanowisko kierownika tej jednostki  lub jego zastępcy.

W terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyników wyborów i jeszcze przed przystąpieniem do wykonywania mandatu, taki pracownik jest zobligowany złożyć wniosek o urlop bezpłatny, a z drugiej strony jego pracodawca jest zobligowany tego urlopu udzielić.

Jeśli pracownik zaniedba złożenia takiego wniosku jego zaniechanie traktuje się jako zrzeczenie się mandatu radnego.

Pracodawca również nie ma wyboru – musi udzielić urlopu bezpłatnego, i to na okres obejmujący sprawowanie mandatu plus trzy miesiące po jego wygaśnięciu – co ciekawe, nawet jeśli umowa o pracę była zawarta na czas określony dużo krótszy niż wskazany wyżej okres.

Oczywiście obowiązek ten dotyczy jedynie pracodawcy, u którego świadczenie pracy, jest objęte zakazem łączenia stanowisk. Konsekwencją tego rozwiązania jest fakt, że pracownicy samorządowi zatrudnieni w urzędach gmin nie kandydują na radnych rady gminy. Urlop bezpłatny oznacza przecież brak wynagrodzenia, a zatem radny przebywając na nim traci: zamienia źródło utrzymania na możliwość wykonywania funkcji społecznej.

Udzielenie urlopu bezpłatnego przez innego pracodawcę zależy natomiast od jego swobodnego  uznania, choć trudno sobie wyobrazić, by o taki urlop z własnej woli prosił pracownik wybrany co prawda na radnego, ale nie objęty przepisem dotyczącym zakazu, czyli pracujący np. u pracodawcy prywatnego.

Analogicznych przepisów nie ma w odniesieniu do sytuacji, gdy pracownik zostaje wybrany wójtem, burmistrzem czy prezydentem.

I tak przykładowo: choć stanowiska wójta, burmistrza, prezydenta nie można łączyć z zatrudnieniem w administracji rządowej i powszechnie uznaje się, że uzyskanie przez wybranego pracownika urlopu bezpłatnego skutecznie usuwa kolizję – to analogii tej nie rozciąga się na oblig pracodawcy dotyczący udzielenia urlopu.

Podobnie w przypadku każdego innego pracodawcy  – udzielenie urlopu bezpłatnego na okres kadencji wójta, burmistrza, prezydenta zależy wyłącznie od woli pracodawcy i następuje na podstawie przepisów kodeksu pracy.

OBYWATELSKIE WTORKI

W postępowaniu administracyjnym przed organem administracji publicznej nie musisz występować sam.

Może za Ciebie działać pełnomocnik. Załatwi za Ciebie wszystkie czynności w postępowaniu administracyjnym – z wyjątkiem tych, których natura sprawia, że mają ściśle osobisty charakter.

(Nie będziesz więc mógł skorzystać z pełnomocnika m.in. w przypadku otrzymania wezwania do  złożenie wyjaśnień osobiście,  przy przesłuchaniu stron czy ustalaniu przez organ ich tożsamości.)

Większość czynności w postępowaniu pełnomocnik będzie jednak  uprawniony wykonać w Twoim imieniu.

Decyzja, kogo ustanowisz swoim pełnomocnikiem nie jest ograniczona żadnymi szczególnymi wymogami. Wystarczy byś wskazał osobę, która posiada zdolność do czynności prawnych.  Nie musi to być  profesjonalny pełnomocnik, ani członek najbliższej rodziny.

Nie ma też żadnego obowiązującego wzoru pełnomocnictwa.

Oczywiście, jeśli pomocy udziela ci radca prawny, adwokat, doradca podatkowy lub inna osoba trudniąca się doradztwem zawodowo, zadba, by treść pełnomocnictwa była prawidłowa i odpowiadała sprawie, której dotyczy. Jeśli jednak sporządzasz je sam  –  np. dla sąsiada, który  ma dobre serce i więcej czasu niż Ty na „chodzenie po urzędach” 🙂 – możesz to zrobić nawet odręcznie i językiem potocznym.

W treści powinno się jedynie znaleźć wyraźne oznaczenie mocodawcy, pełnomocnika oraz sprawy,  którą ten pierwszy powierza drugiemu do załatwienia. Powinieneś też wskazać, czy pełnomocnictwo dotyczy całego postępowania, czy też tylko określonego etapu.

W przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do zakresu umocowania, organ powinien zwrócić się do Ciebie o wyjaśnienia. Nie może interpretować treści pełnomocnictwa na Twoją niekorzyść bez tych wyjaśnień.

Po otrzymaniu pełnomocnictwa organ będzie zobowiązany uznać, że sprawy w Twoim imieniu prowadzi pełnomocnik, a jego pominięcie przy jakiejkolwiek czynności, będzie pominięciem Ciebie jako strony i narazi organ na zarzut uniemożliwienia stronie udziału w postępowaniu.

Pełnomocnictwo co do zasady powinno być przedłożone organowi w formie pisemnej i opłacone. Opłata skarbowa od pełnomocnictwa wynosi 17 zł, a zwolnione od niej są jedynie pełnomocnictwa udzielone członkom najbliżej rodziny – rodzicom, małżonkowi, dzieciom, wnukom i rodzeństwu.

W tym ostatnim przypadku, tj. jeśli pełnomocnikiem jest członek najbliższej rodziny lub domownik strony, a sprawa jest drobna, organ może nawet nie żądać pełnomocnictwa wcale.

Jeśli więc przy okazji załatwiania sprawy w urzędzie,  dowiesz się, że potrzebny będzie dodatkowo np. podpis Twojego współmałżonka, poproś by uznano Cię za jego pełnomocnika w tej sprawie. Jeśli zakres pełnomocnictwa  nie wzbudzi wątpliwości organu, a w praktyce, jeśli przychylenie się do Twojego wniosku nie wywoła ryzyka naruszenia interesów mocodawcy, (czyli Twojego współmałżonka), żaden  organ nie powinien Ci odmówić.

OBYWATELSKIE WTORKI

Jeden z moich amatorskich rysunków „popełnianych” w weekendy, dość wyraźnie obrazował mój stosunek do tematu wszelkich wzorów udostępnianych w urzędach.

Dziś jeszcze dwa słowa tytułem uzupełnienia.

Podanie nieprawdy przed organami administracji publicznej

W wielu formularzach i deklaracjach, i to nie tylko tych ustalanych w uchwałach rady gminy, ale także we wzorach opracowywanych przez urzędników na użytek konkretnego postępowania, wciąż jeszcze pojawiają się zapisy dotyczące odpowiedzialności karnej za podanie nieprawdziwych danych.

Czytaj dalej >>>