Iwona Kowalska

radca prawny
W czym mogę Ci pomóc?

Iwona Kowalska

radca prawny

Radca prawny specjalizujący się w zagadnieniach dotyczących prawa samorządu terytorialnego. Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie. Członek Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych w Kielcach IX Kadencji. W latach 2010-2017 Członek Zarządu Stowarzyszenia Prawników Administracji Publicznej...
[Więcej >>>]

W czym mogę Ci pomóc?

drzewoDużo ostatnio się słyszy o ograniczeniach w obrocie ziemią. Zwykle przy tym wszyscy skupiają się na samych ograniczeniach, mniej na wyjątkach od ograniczeń, a najmniej na sposobach, by w zgodzie z prawem plany na nabycie wymarzonej nieruchomości zrealizować. Świetnie natomiast te zagadnienia tłumaczy na swoim blogu Mec. Iwo Fisz.

Ja chciałabym zwrócić Ci uwagę na zmiany, związane z wejściem w życie tych przepisów, a dotyczące zasiedzenia nieruchomości.

Zgodnie z dodanym 30 kwietnia br. nowym paragrafem do artykułu 172 kodeksu cywilnego nabyć przez zasiedzenie nieruchomość rolną (w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego) może jedynie rolnik indywidualny w rozumieniu przepisów tej ustawy i tylko, jeżeli powierzchnia nabywanej nieruchomości rolnej wraz z nieruchomościami rolnymi stanowiącymi jego własność nie przekroczy 300 ha użytków rolnych.

Nieruchomość rolna, w rozumieniu ustawy z dnia 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego, to nieruchomość, która jest faktycznie lub może być, choćby potencjalnie, wykorzystywana do prowadzenia działalności wytwórczej w rolnictwie, w zakresie produkcji roślinnej i zwierzęcej, z wyłączeniem nieruchomości położonych na obszarach przeznaczonych w planach zagospodarowania przestrzennego na cele inne niż rolne. Należy przy tym pamiętać, że dla kwalifikacji gruntu jako rolnego, wpis w ewidencji gruntów nie ma znaczenia rozstrzygającego.

Jeżeli zatem zamierzasz zasiedzieć nieruchomość, która może być przeznaczona na cele rolnicze, powinieneś spełniać wymogi powalające uznać Cię za rolnika indywidualnego w rozumieniu ustawy. Wymogi te spełniasz, jeśli jesteś właścicielem, użytkownikiem wieczystym, samoistnym posiadaczem lub dzierżawcą nieruchomości rolnych, których łączna powierzchnia użytków rolnych nie przekracza 300 ha i posiadasz kwalifikacje rolnicze oraz co najmniej od 5 lat mieszkasz w gminie, na obszarze której jest położona jedna z nieruchomości rolnych, wchodzących w skład twojego gospodarstwa rolnego, a także przez ten okres prowadzisz osobiście to gospodarstwo. Jeśli nabywasz prawo własności w drodze zasiedzenia wraz z małżonkiem, wystarczy gdy rolnikiem indywidualnym będzie jeden z małżonków.

Przy tych wyśrubowanych wymaganiach, drugi warunek z art.172 par.3 kodeksu cywilnego nie będzie pewnie stanowił w praktyce większej przeszkody. Zgodnie z nim Twoja nieruchomość wraz z tą nabywaną w drodze zasiedzenia nie może przekroczyć łącznie 300 ha.

Nowych przepisów dotyczących nabycia nieruchomości rolnej w drodze zasiedzenia nie stosuje się, jeżeli zasiedzenie skończyłoby się przed upływem 3 lat od dnia wejścia w życie nowych przepisów, a zatem do 30 kwietnia 2019 roku.

Jeżeli więc nie jesteś rolnikiem indywidualnym, a samoistnie posiadasz nieruchomość rolną, lepiej, żeby to Twoje samoistne posiadanie rozpoczęło się przed 30 kwietnia 1989 roku. Tylko w takim wypadku masz szansę na nabycie tej nieruchomości w tym trybie.

Nieliczni szczęściarze, samoistnie posiadają nieruchomości położone na obszarach przeznaczonych w planach zagospodarowania przestrzennego, na cele inne niż rolne. Wówczas nieruchomości te nie są rolne w rozumieniu ustawy i nie dotyczy ich ograniczenie.

Istnieją  ponadto trzy rodzaje nieruchomości rolnych, do których nie stosuje się przepisów ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Są to:

  1. nieruchomości rolne, o powierzchni mniejszej niż 0,3 ha
  2. grunty rolne zabudowane o powierzchni nieprzekraczającej 0,5 ha, które w dniu 30 kwietnia br. zajęte były pod budynki mieszkalne oraz budynki, budowle i urządzenia niewykorzystywane obecnie do produkcji rolniczej, wraz z gruntami do nich przyległymi umożliwiającymi ich właściwe wykorzystanie oraz zajętymi na urządzenie ogródka przydomowego – jeżeli grunty te tworzą zorganizowaną całość gospodarczą oraz nie zostały wyłączone z produkcji rolnej w rozumieniu ustawy z dnia 3 lutego 1995 r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych
  3. nieruchomości rolne, które w dniu 30 kwietnia br. w ostatecznych decyzjach o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu przeznaczone były na cele inne niż rolne.

Te nieruchomości nie będą podlegały ograniczeniom w obrocie, które przewiduje ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego. To czy będzie można się pokusić o złożenie wniosku dotyczącego zasiedzenia każdej z ww. nieruchomości przez „nierolnika”, w sytuacji gdyby wspomniany wyżej 3-letni okres przejściowy nie miał zastosowania, nie jest jednak wcale takie oczywiste, bo ograniczenia co do zasiedzenia nie wynikają z przepisów tej ustawy, a bezpośrednio z przepisów kodeksu cywilnego. Ustawodawca zmieniając przepisy kodeksu cywilnego o zasiedzeniu,  w tym jednym przypadku nie odesłał (tak jak np. w przypadku sprzedaży udziału we współwłasności nieruchomości rolnej, udziału w spadku obejmującego taką nieruchomość czy innych wprowadzonych wraz z nimi zmian) do przepisów ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, a ograniczenia nałożył wprost w przepisach kodeksu cywilnego, posiłkując się wyłącznie definicjami nieruchomości rolnej i rolnika indywidualnego, zaczerpniętymi z tej ustawy. Sama jestem ciekawa orzecznictwa w tym zakresie, którego na razie z oczywistych względów nie ma.

Poza opisanymi wyżej, doniosłymi konsekwencjami wprowadzenia nowych przepisów, zmiana art. 172 k.c. to także test na czujność dla wszystkich prawników, którzy sądzili, że nic ich już w sprawach o zasiedzenie nie zaskoczy 🙂

 

Nie masz wrażenia, że informacji jest za dużo?

Także tych „prawnych”.

Bombardują nas z każdej strony. Gazety internetowe, dzienniki papierowe, radiowe i telewizyjne serwisy informacyjne – wszystkie walczą o naszą uwagę. Chwytliwym tytułem wabią do zagłębienia się w tekst, który zwykle jest powierzchowny i zawiera wciąż te same informacje, podawane w coraz to innej formie lub analizowane pod innym kątem.

Nawet, jeśli odpowiada na jakieś pytanie, to na to samo, na które odpowiedź uzyskaliśmy już wczoraj i przedwczoraj i w ubiegłym miesiącu, i to zazwyczaj z tego samego źródła.  Jedna informacja, podawana na tysiąc sposobów i komentowana przez coraz to nowych ekspertów. Swoją drogą, chyba żaden inny wyraz nie zrobił w ostatnich czasach takiej kariery, jak właśnie ekspert.  Ekspert, czyli jak gdzieś czytałam – ktoś, kto ma coraz większą wiedzę w coraz mniejszym zakresie, aż wreszcie wie absolutnie wszystko o niczym 🙂

Najbardziej bawią mnie wypowiedzi ekspertów komentujących zawody sportowe, zwłaszcza jeśli komentarz pod adresem sportowca jest krytyczny, a wypowiadający te słowa nigdy czynnie danego sportu nie uprawiał. Jakaż to luksusowa sytuacja!

Mam nadzieję, że takim ekspertem nie jestem i nigdy nie zostanę. Jestem praktykiem i wiem, że Klientowi nie jest potrzebny ekspert dający dobre rady z bezpiecznego studia, a partner, który wraz z nim w tym „biegu” uczestniczy, robiąc co w jego mocy by i tym razem był rekord, a nie porażka.

Spytasz po co ten przydługi wstęp? Namawiam Cię byś na wzór tak modnego teraz bycia slow (slow life, slow food, slow fashion itp.) delektował się informacją, także prawną. Wybieraj informacje o interesującym cię zagadnieniu świadomie, z wiarygodnych źródeł, czytaj je w skupieniu i krytycznie, nie śpiesz się, bądź dokładny, postaw na jakość.

Zastanów się, czy to nie dziwne, że codziennie zdarzyło się dokładnie tyle ważnych rzeczy, ile idealnie mieści się w gazecie? 🙂

A zatem slow law? 🙂 Czemu nie?

 

Mamy prawo być dumni!

Iwona Kowalska28 kwietnia 2016Komentarze (0)

 

image description

Wczoraj uczestniczyłam w okręgowych eliminacjach Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy o Prawie – Akademia Prawa. Konkurs jest organizowany przez Centrum Edukacji Prawnej Krajowej Rady Radców Prawnych, dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych. Jednym z konkursowych zadań była ustna wypowiedź dotycząca wylosowanego zagadnienia prawnego. Świeżo po tym etapie chcę stanowczo oświadczyć, że mamy prawo być dumni! Mamy wspaniałą młodzież. Mądrą, ułożoną, rozumiejącą wszystko co się wokół dzieje, dużo lepiej niż nam się wydaje.

Serdecznie gratuluję nie tylko laureatom, ale wszystkim uczestnikom! Osobne gratulacje dla Nauczycieli, pod których kierunkiem dzieci przygotowywały się do konkursu. Powodzenia w finale!

                                                                                                                         GreatJob

Od przybytku głowa… boli

Iwona Kowalska27 kwietnia 201610 komentarzy

Od początku tego roku funkcjonuje w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych przepis art 7 ust.1 pkt 15, który przewiduje zwolnienie z podatku od nieruchomości gruntów i budynków lub ich części, stanowiących własność gminy. Zwolnieniem tym nie są objęte jedynie te grunty i budynki stanowiące własność gminy, które służą działalności gospodarczej lub są w posiadaniu innych niż gmina podmiotów (są wydzierżawione, wynajęte, użyczone itp.)

Wprowadzając ten przepis ustawodawca chciał wyeliminować sytuacje, w których wójt, burmistrz, prezydent jako organ podatkowy pobiera podatek od „własnych” nieruchomości, a zatem gmina płaci „sama sobie”.

Przepis ten jest jednak mało precyzyjny.

Pomija przypadek, w którym gmina jest właścicielem nieruchomości na terytorium innej gminy. A taki przypadek zdarzyć się przecież może. Co prawda nie w drodze zawarcia umowy kupna-sprzedaży, bo żadna gmina nie kupi nieruchomości poza granicami swojego terytorium, (do jakich zadań mogłaby ją wykorzystywać?), ale w drodze np. spadkobrania.

O tym jak to się może stać pisałam w artykule Gmina jako spadkobierca. A w takim przypadku pojawia się problem, bo o ile wspomniany przepis nie traci na aktualności (nadal to gmina jest właścicielem gruntu i nie oddała go w posiadanie zależne), o tyle cel przepisu jest w tym wypadku wypaczony. Organem podatkowym jest już przecież organ wykonawczy innej gminy. Gmina podatek od nieruchomości płacić nie będzie już „samej sobie”, ale innej jednostce samorządu terytorialnego.

Czy może więc opierając się na literalnym brzmieniu przepisów pozbawić ją dochodów z tego tytułu? Wydaje się, że nie.

Ale z drugiej strony, czy wobec jasnego brzmienia przepisu o zwolnieniu powinna uiścić podatek, pozbawiając się tym samym własnych środków?

Co zatem rekomendować władzom gminy w takiej sytuacji? Oczywiście poza natychmiastową sprzedażą nieruchomości zlokalizowanej poza granicami jej terytorium 🙂

Zrzut ekranu 2016-04-28 o 08.55.24

Chociaż ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci wchodzi w życie  niemal w całości dopiero od 1 kwietnia br. już teraz gminy przygotowują się organizacyjnie na rozpoczęcie pierwszego okresu ustalania prawa do świadczenia wychowawczego, który rozpoczyna się w tym dniu.

Zadania wynikające z ustawy będą realizować właśnie gminy. Jako organ właściwy do ustalania tego świadczenia jest wskazany w ustawie Wójt, Burmistrz, Prezydent Miasta gminy, w której mieszka ubiegająca się o nie osoba.

Oczywiste jest jednak, że Wójt, Burmistrz, Prezydent Miasta nie będzie prowadził postępowania dotyczącego tego świadczenia osobiście. Może za to, na podstawie art. 10 ust. 2  ustawy, według swojego uznania wydać  upoważnienie innym osobom do realizacji zadań wynikających z ustawy.

Upoważnienie powinno być w formie pisemnej i może być udzielone zastępcy, pracownikowi urzędu albo kierownikowi ośrodka pomocy społecznej lub innej jednostki organizacyjnej gminy. Na wniosek kierownika ośrodka pomocy społecznej lub innej jednostki organizacyjnej gminy upoważnienie może być wydane także dla innej osoby np. dla pracownika OPS-u. Osoby te mogą dostać upoważnienie do prowadzenia postępowań w zakresie przyznawania świadczenia wychowawczego, a także do wydawania kończących to postępowanie decyzji. Każdy pracownik, który będzie miał w zakresie obowiązków merytoryczne rozpatrywanie tych spraw, powinien mieć takie stosowne upoważnienie.

Inny przepis przewiduje, że organ gminy do dnia wejścia w życie ustawy wyznaczy lub utworzy jednostki organizacyjne właściwe do realizacji zadań z zakresu świadczenia wychowawczego. Wydaje się, że w praktyce najczęściej zadania te będą wykonywać właśnie OPS-y i ich pracownicy. Ułatwi to przykładowo procedury przewidujące w pewnych sytuacjach przeprowadzanie wywiadów środowiskowych w toku postępowania. Jednostką wyznaczoną do realizacji zadań będzie więc zazwyczaj ośrodek pomocy społecznej. W takim przypadku realizacja tych zadań nie może jednak zakłócać wykonywania zadań pomocy społecznej, ani naruszać norm zatrudnienia pracowników socjalnych.

Pewnie gminy nie zdecydują się natomiast utworzyć w tym celu osobnej jednostki, choć i taką możliwość przewidział ustawodawca. Wydaje się jednak, że mimo konsekwentnego przyznania kompetencji w sprawach dotyczących realizacji tych zadań w ustawie Wójtowi, (Burmistrzowi, Prezydentowi) – taki zamysł będzie wymagał aktywności Rady Miasta czy Gminy. Zgodnie przecież z przepisami ustawy o samorządzie gminnym, to do wyłącznej kompetencji tego organu, należy tworzenie nowych jednostek organizacyjnych gminy.

Ponieważ to zadanie z zakresu administracji rządowej gminy otrzymają środki od właściwego Wojewody nie tylko na wypłatę świadczeń, ale także na ich obsługę. Te ostatnie będą wynosić 2% otrzymanej dotacji na zadanie w tym roku i 1,5% w kolejnych.

Ze strony Gminy niezbędne będzie także przesyłanie Wojewodom sprawozdań dotyczących m.in. kwot wypłaconych świadczeń oraz wydatków na ich obsługę, w pierwszym okresie – do 7 dnia każdego miesiąca za miesiąc poprzedni. Pierwsze sprawozdanie Wojewodowie powinni więc otrzymać do 7 maja br. Dodatkowo raz na kwartał gminy będą przesyłać także zbiorcze sprawozdania o beneficjentach świadczenia wychowawczego. Najbliższy termin na przesłanie tego sprawozdania to 15 lipiec br.

Pracownicy samorządowi, wszystkiego na temat nowych obowiązków, mogą dowiedzieć się na szkoleniach organizowanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które trwają już od piątku i trwać będą do 7 marca br.  w zależności od województwa, zgodnie z mapą pochodzącą ze strony Ministerstwa.

terminy szkolen 500-WWW

 To nowa materia i wszyscy będziemy się jeszcze jakiś czas jej uczyć: pracownicy samorządowi, radcowie, a nawet rodzice. Miejmy nadzieję, że jak najmniej na własnych błędach 🙂